Abbiamo provato su strada la "BESTIA" della casa americana JEEP, assaporandone la sua potenza e le sue prestazioni.Servizio: Gianluca MaurielloImmagini: FCA,
› Jeep Grand Cherokee. Jeep Grand Cherokee SRT-8: Test Drives. tidester Member Posts: 10,059. July 2006 edited March 2014 in Jeep. Tell us about your test drive
Tested: 2014 Jeep Grand Cherokee SRT. We test Jeep's fat-tired, Hemi-powered, luxury-attired muscle SUV. Logic goes right out the window with a vehicle like the Grand Cherokee SRT. You
13 city / 19 hwy. MSRP. $87,150. Engine. 6.2L V-8. MPG. 11 city / 17 hwy. 2023 Toyota RAV4. Review the 2019 Grand Cherokee crash safety ratings from the IIHS and NHTSA to see how well passengers
This is what happens when SUVs go bad. Or good. A muscle car makeover has just transformed the best Jeep in generations into a hotrod rival to a bunch of family heavyweights including the BMW X5M, Mercedes-Benz ML63 AMG and even the Porsche Cayenne turbo.The Jeep Grand Cherokee SRT picks up the classy engineering and cabin quality of the regular models that arrived in Australia last year, then
With all of the power in the engine, the high towing capacity, and the 4-wheel drive functionality, the Grand Cherokee does a great job in snow, ice, or any mix of the sort. While wintery roads often cause problems, other drivers can be a bigger factor when trying to safe driving on Winter roads. Thankfully, the Jeep Grand Cherokee packs in a
. GRAND CHEROKEE SRT - THE ULTIMATE PERFORMANCE SUV The Grand Cherokee SRT® delivers more of everything you expect from the king of SUVs. It does not ask permission. It does not apologise. It delivers in a big way. Power, luxury, function and style – check. 19 - Speaker Sound System Carbon Fiber Inlay SRT® Badging on Seat Leather-Wrapped Dashboard REAL-TIME PERFORMANCE See with your own eyes the outstanding performance of the Grand Cherokee SRT®. Thanks to Uconnect™ NAV you will be able to always keep under control real-time performance statistics and the G-Force effect of the vehicle. Learn how technology is used according to power. Instant G-force Feedback G-force effects, on the Uconnect touchscreen with Navigation, are instantly available as are performance measurements like 0-100 km/h and quarter-mile times. Valet Mode A number of vehicle functions are controlled by a Valet mode on the Grand Cherokee SRT® to help increase safety and security. The engine is restricted, considerably reducing horsepower and torque and is limited to 4,000 rpm. The transmission locks out access to first gear and upshifts earlier than normal. Traction, steering and suspension are set to their Street settings. The steering wheel paddle shifters, drive mode functions and launch control are disabled and Electronic Stability Control is enabled to full-on mode. A personalized four-digit PIN code lets the driver activate and deactivate Valet mode. Performance data in real-time Feel like you're on the racetrack with telemetry and real-time data accessible from the Grand Cherokee SRT®. Have a look at the Performance Pages Plus displayed on the Uconnect™ touchscreen. Discover performance statistics like dynamic handling, braking, engine horsepower, engine torque and acceleration. Performance Pages Plus will track what's happening under the hood with digital gauges that relay battery voltage, oil pressure, coolant and intake air temperature. POWER IN YOUR HANDS The Jeep® Grand Cherokee SRT® is able to overcome even the most impossible challenges. Customize your driving experience, making it unique. Feel the power of the HEMI® V8 engine, hit the launch control and be pinned to your seat. HEMI® V8 ENGINE The HEMI® V8 engine delivers 344 kW through an efficient eight-speed automatic transmission. Climb up and down the gears with steering-wheel paddle controls or simply use the fully electronic automatic shift mode. Eco Mode and Fuel Saver Technology helps to give power and efficiency at the same time. LAUNCH CONTROL Get ready for maximum acceleration off the line optimised by the Launch Control system. Hit the button, hold down the brake, straighten the steering wheel and apply full throttle. Lift off the brake and your vehicle accelerates as hard as possible off the line with maximum torque and minimal tyre spin. SELEC-TRAC® Maximize vehicle performance thanks to the Selec-Trac® system. With a simple interface you can control suspension, torque distribution, shift schedule, stability control and engine mapping. A sophisticated Active Damping System opens and closes the suspension's damper valves according to which of the five settings is chosen. Both comfort and sprint are included in the Grand Cherokee SRT® driving experience.
Indianer auf Kriegspfad —Erstmals mit 8-Stufenautomatik und einem 468 PS starken V8 kommt der Jeep Grand Cherokee SRT8. Wir sind das 2,5 Tonnen schwere Dickschiff gefahren. Die mit ZF entwickelte Acht-Stufen-Automatik gehört zur grundlegendsten Innovationen beim neuen Jeep Grand Cherokee. Zehn Prozent weniger soll sich das 2,5 Tonnen schwere Flaggschiff gönnen. Aber mal ehrlich: Wen interessiert das bei dem 468 PS starken Spitzenmodell SRT8? Der säuft mit durchschnittlich 14 Litern fast doppelt so viel wie sein zivilisierter Bruder mit V6-Diesel (7,5 Liter). Überblick: Alle News und Tests zum Jeep Grand Cherokee Neu im sehr ansehnlichen Cockpit sind u. a. das aufwendige Infotainment und der Automatikwählhebel. So fährt er sich Das Topmodell SRT wird von einem mächtigen 6,4-Liter-V8 befeuert. Der macht keine Gefangenen unter gegnerischen Stämmen. 468 wilde Pferde, dazu die großartige, schnelle Automatik, und ab geht die große Jagd, unterlegt von einem kernig-heiseren V8-Sound. So etwas verschreibt der Medizinmann gegen Stress im Alltag oder auch üble Laune. Überraschend zivilisiert jedoch das Fahrverhalten: Der große Indianer besitzt Einzelradführung und als SRT adaptive Dämpfer (Bilstein), bewegt sich durchaus geschmeidig, auch wenn die 2,5 Tonnen Kampfgewicht natürlich stets zu spüren sind. Überblick: Allradler und Geländegänger bei AUTO BILD ALLRAD Kaufen? Auf alle Fälle, das Kleingeld vorausgesetzt. Denn so etwas ist selten: ein wirklich gut gemachter, blitzschneller Luxus-Allradler mit viel Charme. Der SRT8 ist bereits im Handel und kostet Euro. Technische Daten V8, vorn längs zwei Ventile pro Zylinder Hubraum 6417 cm3 Leistung 344 kW (468 PS) bei 6250/min max. Drehmoment 624 Nm bei 4100/min permanenter Allradantrieb Achtstufenautomatik Länge/Breite/Höhe 4846/1954/1749 mm Leergewicht 2418 kg Tank 93,5 l 0-100 km/h 5,0 s Höchstgeschwindigkeit 257 km/h EU-Mix 14,0 l Super/100 km CO2 327 g/km.
Jeep Grand Cherokee SRT ma hamulce od Brembo, zawieszenie Bilsteina oraz 6,4-litrowe V8 HEMI – silnik, jakiego dzisiaj nie oferuje żadna inna marka. I żadna już nigdy nie zaoferuje. Od dawna chciałem poznać bliżej tego niezwykle intrygującego SUV-a. Wreszcie się udało. I co? Jeep Grand Cherokee SRT najpierw mnie oczarował, potem szybko zmęczył, a finalnie pozbawił całych oszczędności z I komunii. Pozostawił jednak po sobie wyjątkowe wspomnienia. Zapraszam na wrażenia z jazdy, czyli tzw. test. Jeep Grand Cherokee SRT (nie SRT8) jeszcze przed faceliftingowymi zmianami na rok 2017 na tle uroczego Pałacu Rozalin. W standardzie SRT porusza się na 20-calowych felgach. Lakier Red Line wymaga dopłaty 4,6 tys. zł. Ceny Grand Cherokee SRT zaczynają się od 375 tys. zł. Za tę kwotę otrzymujemy już niemal kompletnie wyposażony samochód. Na wstępie krótka powtórka z historii, żeby nie było, że robię błąd w nazwie, pisząc SRT zamiast SRT8. Grand Cherokee SRT8 zadebiutował w 2006 roku i został stworzony na bazie produkowanego od 2004 roku Grand Cherokee generacji WK. Pod maską miał 6,1-litrowe V8 o mocy 426 KM. Potem przyszedł rok 2009 i Jeep zastąpił Grand Cherokee WK nową generacją o oznaczeniu WK2. Trzy lata później, w 2012 roku, na rynku pojawił się nowy, bazujący na niej SRT8. Jego V8 miało już 6,4 litra pojemności i 468 KM. W 2014 wraz z faceliftingiem z SRT8 urwano „ósemkę” (wielu dziennikarzy nie odnotowało tego faktu), a starą 5-biegową skrzynię zastąpiono nowszą 8-biegową przekładnią z funkcją launch control. Swoją drogą dziwna niekonsekwencja – dodają 8-biegowy automat i zabierają ósemkę z nazwy… Na rok 2017 SRT przeszedł drobne zmiany kosmetyczne (tradycyjny facelifting). Najnowsze wcielenie jest już dostępne w Polsce, ale ja do testów otrzymałem egzemplarz jeszcze sprzed faceliftingu. Tak czy inaczej, najważniejsza informacja jest taka, że jak na razie nikt nie podniósł ręki na to, co definiuje Jeepa Grand Cherokee SRT, czyli wolnossący, 6,4-litrowy silnik V8 HEMI. Grand Cherokee SRT 2017Grand Cherokee SRT 2017Grand Cherokee SRT 2017 Co prawda na konsoli środkowej Jeepa pojawił się przycisk Eco, dzięki któremu możemy dezaktywować 4 z ośmiu potężnych cylindrów przy niskim obciążeniu. Fakt jest jednak taki, że nawet delikatne wciśnięcie gazu wzbudza je do życia – korzyści z trybu Eco są marginalne. Bo kiedy musisz napędzić (lub przynajmniej utrzymać prędkość) coś, co waży 2,5 tony, ma właściwości aerodynamiczne komody i toczy się na walcach, które łącznie mają szerokość prawie 1,2 m, to nie ma czegoś takiego jak małe obciążenie. Przycisk Eco najprawdopodobniej powstał po to, żeby Cherokee SRT mógł przejść unijne pomiary emisji spalin. I jak widać to się udało. Chwała mu za to. Przyciskowi ma się rozumieć. Jeep Grand Cherokee SRT – spalanie w V8 HEMI. Jest się czego bać? Czarne końcówki układu wydechowego są mocno poszerzone na końcach i wydają z siebie soczysty, przytłumiony bas. Klapa bagażnika podnosi się elektrycznie, a sam bagażnik ma ponad 450 litrów pojemności. Jeep Grand Cherokee SRT 2017Jeep Grand Cherokee SRT 2017 Jeep Grand Cherokee nie ma nic wspólnego z Eco. To chyba najbardziej paliwożerny samochód, jakim miałem okazję jeździć. W tym segmencie rynku dorównywać mu może jedynie Toyota Land Cruiser V8 za ponad pół mln zł. Co ciekawe, podobnie jak w 3,7-litrowym, V6 w Infiniti QX70 przy odrobinie samozaparcia, poruszając się Jeepem SRT po mieście, można uzyskać wartości deklarowane przez producenta. W przypadku SRT ta deklaracja to 20,7 l/100 km. Szacun! Poza miastem Jeep deklaruje zużycie na poziomie 10,1 l/100 km. Ja na tradycyjnej drodze testowej z Warszawy do Krakowa przez Częstochowę i odcinek autostrady A4 wykręciłem niecałe 12 l/100 km, przy muskaniu pedału gazu. Tak naprawdę V8 HEMI zużywa paliwo w każdych ilościach. Właściwie nie ma górnej granicy, dolna oscyluje w okolicach 12 l/100 km. Dobrze, że do baku można wlać prawie 100 litrów. Tankowanie po 100 zł nie ma tutaj większego sensu. Dlatego na paliwo wydałem wszystkie oszczędności z I komunii. Ale nie mogłem odmówić sobie kolejnych kilometrów w towarzystwie V8 HEMI. Dobrze wiedziałem, że mogą to być ostatnie takie kilometry. Jeep Grand Cherokee SRT 2017Jeep Grand Cherokee SRT 2017Jeep Grand Cherokee SRT 2017 Jeep Grand Cherokee SRT – sport za off-road. Czy to uczciwa wymiana? Wnętrze Jeepa Grand Cherokee SRT odbiega jakością od tego, co oferują konkurenci marek premium. Ale! Wspomniani konkurenci (oferujący podobne osiągi) po doposażeniu do poziomu Granda SRT mogą kosztować prawie 200 tys. zł więcej. Wszystko, co widzicie na tym zdjęciu – skóra, włókno węglowe, system multimedialny, świetna, sportowa kierownica otrzymujecie w standardzie. W komputerze pokładowym mamy nawet specjalne stopery, które mierzą czasy przyspieszenia 0-100, na ¼ mili, itp. How SRT is that?! Marudzę dalej. Jeep Grand Cherokee SRT został pozbawiony wszystkich atutów, które tak zachwalałem przy okazji recenzji Grand Cherokee Overland Summit z dieslem V6. No, może poza jednym – nadal jest niezwykle przestronny i ma bardzo praktyczne wnętrze. Ale… Cudownie komfortowa pneumatyka została zastąpiona sportowymi, twardymi amortyzatorami Bilstein. Do tego SRT wzbogacono o niesprzyjające poprawie komfortu opony runflat. Jest twardo, bardzo twardo. Na autostradzie będzie ok., jednak dłuższe trasy drogami drugiej kategorii bardzo Was zmęczą. Prześwit zmniejszył się niewiele bo z 218 mm w Overlandzie do 210 (tyle co w BMW X5), ale przez brak pneumatyki nie da się go zwiększyć. Zapomnijcie o off-roadzie w SRT. Do wyjazdu w teren nie zachęcają też 20-calowe felgi. SRT po prostu zatracił zdolności terenowe, którymi zaimponował mi Grand. Co zatem otrzymujemy w zamian? Skuteczny napęd 4×4 i zaawansowana elektronika sterująca jego pracą w standardowych odmianach Jeepa Grand Cherokee zapewniają świetne właściwości terenowe. W SRT służą raczej poprawie właściwości jezdnych. 20-calowe felgi i sztywne, obniżone zawieszenie nie zachęcają do wypraw w teren. Jak już to w taki lekki… Solidnie usportowionego, bezczelnie absorbującego, narowistego i brutalnego SUV-a. To samochód jedyny w swoim rodzaju. Nikt inny już takich nie produkuje. Grand Cherokee SRT jest totalnie bezkompromisowy. Wszystkie inne sportowe SUV-y w porównaniu z SRT zdają się lekko zniewieściałe. Hardocorowy – to słowo najlepiej określa charakter Granda SRT. Grand Cherokee SRT – osiągi i prowadzenie Grand SRT nie udaje. Nawet nie stara się sprawiać wrażenia zdatnego do relaksującej eksploatacji na co dzień. Ciężko ruszyć nim z miejsca tak, żeby głowa nie uderzyła w zagłówek. A kiedy już ruszy, to warczy, trzęsie, wyrywa do przodu, a w koleinach zmusza do siłowania się z kierownicą. Zabawa trybami jazdy nic nie pomaga. Zresztą, poza trybem „auto” dostępne są tylko bardziej ekstremalne „sport” i „track”. Sprawiają, że więcej momentu trafia na oś tylną, a Jeep staje się jeszcze bardziej narowisty. Jest też tryb „snow”, ale nie zmienia zbyt wiele. Element, który definiuje Jeepa Grand Cherokee SRT. Wiem, nie wygląda zbyt okazale, ale nie oceniajcie książki po okładce. Wolnossący, 6,4-litrowy silnik V8 HEMI. 468 KM przy 6250 obr./min, 624 Nm momentu obrotowego przy 4100 obr./min. Tak oldschoolowej (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) jednostki nie oferuje żadna inna marka. I żadna już takiego nie zaoferuje. Nigdy. To łabędzi śpiew pewnej motoryzacyjnej epoki. Przyznam Wam szczerze, że to pierwszy samochód, w którym nie korzystałem z najbardziej sportowego trybu jazdy. Nie czułem takiej potrzeby. Często korzystałem za to z trybu launch control. Jeep obiecuje 5 s w sprincie do 100 km/h. Ale to nieprawda. Z launch controlem można zejść poniżej 5 s. W komputerze pokładowym mamy nawet specjalne stopery, które mierzą czasy przyspieszenia 0-100, na ¼ mili, itp. How SRT is that?! Brać, czy nie brać? W moim garażu z kolekcją niezwykłych samochodów widzę miejsce dla Grand Cherokeego SRT (chociaż poczekałbym na wersję po lifcie). W garażu z samochodami do jazdy na co dzień – niekoniecznie. Nie mogę natomiast narzekać na dynamiczne zachowanie Jeepa Grand Cherokee SRT w zakrętach. Przy tak skalibrowanym zawieszeniu samochód nie ma prawa nadmiernie się przechylać. Jedzie tam, gdzie chcemy i tylko, gdy naprawdę przesadzimy 2,5 tony zaczynają łagodnie wyjeżdżać przodem z zakrętu. Nie jestem jednak do końca przekonany, czy cena, którą płacimy za te właściwości jezdne nie jest odrobinę zbyt wysoka. Mówię o cenie liczonej w „komfortach”, bo ta liczona w złotówkach na tle konkurentów wcale zbyt wysoka nie jest. Jeep Grand Cherokee SRT – cena na tle konkurentów Oczywiście, niemieckie SUV-y pokroju X6M czy Mercedes GLE 63 AMG biją Grand Cherokeego na głowę w wielu aspektach, ale po doposażeniu do poziomu SRT będą nawet o 200 tys. zł droższe. No i nie zaoferują takiego silnika! Właśnie dlatego uważam, że SRT to całkiem ciekawa i niezwykle atrakcyjnie wyceniona propozycja, dla osób, które poszukują SUV-a z nieco oldschoolową duszą. W ubiegłym roku (2016) w Polsce znalazło się 75 chętnych na nowego Jeepa Grand Cherokee SRT. Do oldschoolowego charakteru Grand SRT dochodzi więc pierwiastek unikatowości. Wolisz spokojniejszą odmianę Jeepa Grand Cherokee? Sprawdź test Grand Cherokee Overland Summit z dieslem V6 Jeep Grand Cherokee SRT w minutę Nie masz czasu na czytanie? Poświęć minutę, aby dowiedzieć się wszystkiego o Grandzie SRT. Wszystkie inne sportowe SUV-y w porównaniu z SRT zdają się lekko zniewieściałe. Hardocorowy – to słowo najlepiej określa charakter Granda SRT. Bezkompromisowo sportowy charakter wraz z nieumiarkowanym apetytem na paliwo sprawiają, że Jeep Grand Cherokee SRT zdaje się cudownie niedzisiejszy, a jazda nim to z pewnością ciekawe do-świadczenia. Ale ta niedzisiejszość może stać się zbyt natarczywa i męcząca w codziennej eksploatacji. Grand Cherokee SRT jest zbyt absorbujący, nieustannie daje do zrozumienia, że masz do czynienia z naprawdę hardcorowym SUV-em. Muscle SUV-em. Dlatego ta sportowa odmiana Grand Cherokee przypadnie do gustu jedynie określonej grupie kierowców. To jest premium:6,4-litrowe V8 pod maską,dobre właściwości jezdne,unikatowy, hardcorowy nie jest premium:wedle uznania.
Myśląc o mafii rzadko kiedy zastanawiamy się czym jeżdżą jej przedstawiciele. Najczęściej w naszej świadomości rysuje się obraz czarnej limuzyny, najczęściej Mercedesa lub BMW. Ci gangsterzy, którzy uważają modele tych marek za zbyt oklepane powinni skierować się bez zastanowienia do salonu Jeep'a. Tam bowiem czeka na nich Grand Cherokee w muskularnej wersji SRT. Lepiej nie wchodzić mu w drogę Wygląd Jeep'a Grand Cherokee SRT doskonale współgra z jego brutalną naturą. Amerykański SUV prezentuje się jak kawał drania - jest wielki, masywny, a wszystkie przetłoczenia dają znać, że pod nadwoziem skryto prawdziwą, prymitywną siłę. Postronni obserwatorzy widząc ten samochód pokryty czarnym lakierem, zaczynają myśleć nad tym, czy w aucie podróżuje Hitman, czy rodzina Corleone. Większość kierowców widząc w lusterku wstecznym olbrzymią facjatę Jeep'a, szeroką na blisko dwa metry, woli czym prędzej uskoczyć na sąsiedni pas. Przechodnie także muszą się mieć na baczności, ponieważ maska pojazdu znajduje się mniej więcej na wysokości klatki piersiowej przeciętnego człowieka. Agresywnie stylizowany przedni pas wraz z wielkimi wlotami powietrza i "zmrużonymi" reflektorami, dobitnie pokazują, że zgarnięcie dziecka z ulicy nie zrobi na maszynie absolutnie żadnego znaczenia. Podczas jazdy na nastrój kierowcy wpływa potężna maska oraz wkomponowane w nią duże wyloty powietrza, przypominając, że gdzieś tam czai się prawdziwa bestia, gotowa w każdej chwili pokazać na co ją stać. Z profilu samochód bardziej przypomina opancerzony pojazd do zadań specjalnych niż zwyczajne auto. Można odnieść wrażenie, że za chwilę z SUV-a wyskoczą przestępcy zamierzający napaść na bank lub specjalny oddział komandosów służących jednemu z karteli narkotykowych. Tak naprawdę trudno wyobrazić sobie Grand Cherokee SRT w innym kolorze niż czarny, jednak barwa ta trochę maskuje detale. Potężne przetłoczenie na drzwiach, poszerzone błotniki i wąskie okna tylko podkreślają siłę ukrytą w tej maszynie. Ciemne, 20-calowe obręcze, na które naciągnięto opony w rozmiarze 295/40 każda (!), skrywają tarcze hamulcowe wielkości pizzy (przednie mają 380 mm średnicy, tylne 350 mm), zaś czerwone zaciski Brembo jasno dają do zrozumienie, że SRT nie jest zwykłym SUV-em dla bogatych mieszczuchów. Tylna partia nadwozia także skrywa w sobie groźbę. Wydawać by się mogło, że kiedy mija nas Grand Cherokee SRT, jego tył wysyła do jasną informację: "Nie mów nikomu, że mnie widziałeś, inaczej będziesz mieć kłopoty". Masywny zad w połączeniu z ciemnymi lampami robi powalające wrażenie, które potęgują końcówki wydechu wielkie jak średnica lufy czołgu. Mroczne wnętrze O tym, ze SRT nie ma łagodnej natury, świadczy również jego wnętrze. Kabina pasażerska jest mroczna niczym dusza mordercy, a wszechobecna czerń potrafi skutecznie wpłynąć na charakter człowieka. Wsiadając do mocarnego Grand Cherokee facetom zaczyna wzrastać poziom testosteronu, ich owłosienie zaczyna rosnąć kilkukrotnie szybciej, kobiety ogarnia lęk, zaś dzieci płaczą ile sił w płucach. Ci, którzy szukają w Jeep'ie powiewu luksusu, nie będą zawiedzeni, aczkolwiek nie jest to jeszcze poziom europejskich konkurentów takich jak BMW X5 lub Mercedes M. Jednak czy to jest takie ważne? Deska rozdzielcza została pokryta skórą, fotele ze skórzaną tapicerką i alcantarą mają funkcję ogrzewania oraz chłodzenia, a tu i ówdzie znajdują się elementy z włókna węglowego. Siedzenia i kolumna kierownicza są sterowane elektrycznie co podnosi ekskluzywność. Tworzywa są przyjemne w dotyku, czarna podsufitka dodaje wnętrzu auta prestiżu, a kierownica obszyta perforowaną skórą ma przyjemnie gruby wieniec. System audio gra wybornie i potrafi mocno dostrzec nawet do osób znajdujących się poza samochodem, tylko komu chciałoby się słuchać muzyki, kiedy o wiele lepsze dźwięki wygrywa ogromne V8? Czego chcieć więcej? Zastrzeżenia można mieć do braku polskiego języka w systemie multimedialnym, jednak jego obsługa jest na tyle prosta, że wystarczy znać podstawowy poziom języka angielskiego aby połapać się we wszystkim. Wyposażenie standardowe Grand Cherokee SRT jest bardzo bogate. W standardzie klient otrzymuje wszystkie te elementy o których wspomniałem w powyższym akapicie, a także panoramiczny dach, ABS, ESP, kontrolę trakcji, automatyczną klimatyzację, asystenta nagłego hamowania, adaptacyjny tempomat, czujnik martwego pola oraz przyciemniane tylne szyby. Lista dodatków opcjonalnych jest krótka i obejmuje metalizowany lub perłowy lakier, 20-calowe, polerowane alufelgi oraz Pakiet Entertainment, w którego skład wchodzą dwa ekrany w zagłówkach przednich foteli oraz odtwarzacz DVD Blue Ray. Jeśli ma się rodzinkę i kupuje się SRT z zamiarem jej wożenia na dłuższych dystansach, dodatek ten może okazać się przydatny. Wygoda i pojemność Wątpię by komukolwiek z zasiadających na przednich miejscach brakowało przestrzeni. Miejsca jest dużo zarówno na nogi, tułów, jak i głowę, a co oczywiste przy tej wielkości pojazdu, siedzi się wysoko nad ziemią. Dzięki temu czujny kierowca może dostrzec znacznie więcej niż właściciele typowych osobówek. Minusem jest tylko pogorszone wyczucie auta w trakcie jazdy. Przednie fotele jak przystało na amerykański samochód są obszerne i wygodne, i co ciekawe zapewniają dobre trzymanie boczne (sportowy duch drzemiący pod maską choć trochę zobowiązuje). Wydawać by się mogło, że wąskie okna znacznie ograniczają pole widzenia, jednak podczas codziennej jazdy okazuje się, że nie jest tak źle. Owszem, parkowanie w ciasnych zaułkach wymaga nie lada kombinatoryki oraz ciągłego zerkania w ogromne lusterka boczne. Pomaga też wyświetlacz wpasowany w deskę, przenoszący obraz z kamery cofania. W trasie za to duże wymiary i stosunkowo mała powierzchnia szyb nie stanowią żadnego problemu. Stonowana wielkość okien i przyciemnienie przypadnie do gustu bandziorom. Z tyłu pod względem przestrzeni również jest dobrze. Podgrzewana kanapa jest wygodna i oferuje dużo miejsca. Miejsca na kolana i stopy także jest sporo, więc jazda na tylnych siedzeniach nie jest katorgą. Na szczęście środkowy próg nie jest wysoki, dzięki czemu zajmowanie środkowej pozycji nie wymaga akrobatycznych zdolności. Warto wspomnieć także o bagażniku, który ma 457 l pojemności, co w zupełności wystarczy na schowanie tam uprowadzonego człowieka, a jego regularne kształty uprzyjemniają załadunek nawet nawet czegoś ciężkiego. Nawet płatni zabójcy muszą jeździć do sklepu, więc tu przydadzą się usytuowane przy ściankach haczyki na torby z zakupami. Ma to za zadanie ochronić kufer przed rozrzuceniem się zawartości siatek. Po złożeniu oparć pojemność rośnie do 1554 litrów, a podłoga pozostaje równa. Mocarna bestia Mocarnego Jeep'a Grand Cherokee SRT nie na darmo nazwałem "Bestia". Amerykański SUV jako jeden z niewielu wciąż opiera się ekologicznej modzie, mając pod swoją maską benzynową jednostkę V8 HEMI o pojemności (!). Wolnossący motor generuje siłę 468 KM i 628 Nm! Silnik został połączony z 8-biegową przekładnią automatyczną firmy ZF, zaś napęd jest przekazywany na wszystkie koła, przy czym w zależności od trybu na tylną oś może trafiać nawet 70% momentu obrotowego. Katalogowo kolos o masie 2336 kg ("na sucho") rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 5 sekund, jednak tak naprawdę wynik ten może być jeszcze niższy. Przy małej ilości paliwa w baku i jednej osobie na pokładzie udało mi się zejść do wyniku 4,6 s, co jest bardzo dobrym rezultatem. A jak sprawuje się układ napędowy w trakcie codziennej jazdy? Doznania zza kółka są absolutnie fantastyczne. Jadąc po mieście delektujemy się aksamitną pracą silnika i jego głębokim pomrukiem, jednak tak naprawdę wiedząc, co ma się do dyspozycji człowiek nie może powstrzymać swojej prawej nogi. Na światłach przegazówki są standardem, wtedy też czuć jak motor rusza autem na boki, zaś inni kierowcy także mają okazję rozkoszować się dźwiękiem V8. Nagle zaczynasz odkrywać nowe tunele, gdzie na pełnych obrotach jeździsz z otwartymi szybami, a przejeżdżając obok przejścia dla pieszych straszysz wydechem dziewczyny i sprawiasz frajdę chłopakom. Odgłosy pracy maszyny upajają do tego stopnia, że przestaje się zwracać uwagę na zużycie paliwa, byle tylko posłuchać bulgotu amerykańskiej jednostki. Wyjazd z metropolii skutkuje rozwinięciem pełnych możliwości SRT. Każde wyprzedzanie staje się oszałamiająco krótkie, a ryk z układu wydechowego każe wszystkim zjeżdżać z Twojego pasa ruchu. Jeżeli ktoś przed Jeep'em zamarudzi, wystarczy podjechać do delikwenta, wrzucić na luz, zrobić przegazówkę, a ciamajda sama czmychnie sprzed nosa. Z końcówek układu wydechowego, wielkich jak lufa czołgu, wydobywa się pierwotny ryk. Dźwięk ten jest w stanie ściągnąć burzę w trakcie upałów, zesłać lawinę śnieżną w górach oraz wzbudzić w Tobie strach. To, z jaką łatwością przyspiesza tak ciężki pojazd, robi wrażenie. Nagle się okazuje, że dotychczasowe odległości podczas wyprzedzania stają się krótkie, a wymijanie całej kolumny pojazdów za jednym zamachem zaczyna być normą. Jeśli ktoś chce wiedzieć ile pali Jeep SRT, to tym samym przyznaje, że jego na ten samochód nie stać. Katalogowo amerykański SUV zużywa następującą ilość benzyny: 20,7 l/100 km w mieście, 10,1 l/100 km w trasie i 14 l a trybie mieszanym. Wartości te są oczywiście zaniżone, ponieważ w mieście udało mi się uzyskać spalanie na poziomie 23 l/100 km, w trasie najrealniejszym scenariuszem (oczywiście przy oszczędnej jeździe) jest przedział 10-12 l/100 km. Podczas spokojnej jazdy w terenie niezabudowanym można aktywować system, który "wyłącza" cztery z ośmiu cylindrów, dzięki czemu da się zaoszczędzić trochę płynnego złota, które potężne HEMI tak bardzo lubi łykać. Jest dobrze Czas na układ kierowniczy. Na plus można zaliczyć fakt, że wolant obraca się z bardzo przyjemnym oporem. Układ daje sporą garść informacji o dostępnej przyczepności przednich opon, a dodatkowo jest całkiem precyzyjny, ale na szczęście nie nerwowy - wystarczy, że w koleinach trzeba się siłować z bardzo szerokimi oponami. Prowadzenie tego olbrzyma wbrew pozorom jest przyjemnością. Potężny układ hamulcowy bardzo dobrze radzi sobie z dużą masą auta i skutecznie wytraca prędkość. Przekonałem się o tym na autostradzie, gdy niespodziewanie przed Jeep'a wyjechał jakiś desperat w Fordzie Fokusie. Gdyby nie skuteczne hamulce zostałby zwyczajnie rozjechany. Podwozie opiera się na niezależnym zawieszeniu z przodu i "wielowahaczu" z tyłu. Całość została zestrojona sztywno - nie ma tu bujania typowego dla wysokich aut. Na szczęście zawieszenie jest na tyle sprężyste, że nie czujemy się jak przysłowiowy worek kartofli, ale przez nastawy sztywniejsze jak w konwencjonalnym modelu Grand Cherokee, obecność każdej studzienki kanalizacyjnej będzie odpowiednio potwierdzona. Na zakrętach czuć wysoko położony środek ciężkości Jeep'a, jednak skuteczny napęd na wszystkie koła w połączeniu z bardzo przyczepnymi oponami Pirelli P Zero sprawiają, że wielki kloc sprawnie radzi sobie na winklach. Oczywiście SRT nie jest tak zwinny jak hot-hatch, gdyż duża masa pojazdu robi swoje, ale jak na tę wielkość maszyny jest naprawdę dobrze. Jakby jednak nie patrzeć, środowiskiem naturalnym sportowego SRT nie jest teren, ale długie proste, gdzie można do woli upajać się przyspieszeniem. Podsumowanie i cena Jeep Grand Cherokee to pojazd dla prawdziwego twardziela, który ma bardzo silny charakter. W tym samochodzie wszystko jest skupione wokół monstrualnie dużego silnika oraz jak najszybszego znikania na horyzoncie, szczególnie gdy zrobiło się coś złego. Każda jazda, a nawet wypad po bułki do sklepu, jest przygodą i przeżywaniem emocji. Ryk silnika, rozwijanie prędkości przeczące prawom fizyki oraz uczucie bycia panem na drodze - to elementy, które nie są dostępne większości użytkowników dróg. I dlatego właśnie to świetny pojazd dla bandziorów. Jednak poza sportowymi doznaniami otrzymujemy również stosunkowo wygodne auto, do którego zmieści się sporo ładunku, lub cała rodzina z bagażami. Poziom luksusu może nie jest w tym przypadku tak wysoki jak u europejskich konkurentów, jednak w zamian otrzymujemy coś, co jest dużo ważniejsze - wyrazisty charakter i uznanie. Oczywiście trzeba się liczyć z wysokim zużyciem paliwa, jednak jeżeli ktoś już decyduje się na pojazd tego typu, to raczej nie przejmuje się częstymi wizytami na stacjach paliw. Co ciekawe, jak na tę klasę auta i osiągi jakie oferuje samochód, Jeep Grand Cherokee jest... tani. Warto zaznaczyć, że za kwotę 338 500 zł dostajemy bardzo bogato wyposażony do szpiku amerykański wóz, zdolny rywalizować w sprincie z takim sportowym autem jak Audi RS5. Bezpośredni konkurenci w klasie SUV są znacznie drożsi, a do porównania wybrałem modele o porównywalnych osiągach i sportowym podejściu do jazdy. Przykładowo za Range Rovera Sport V8 zapłacimy minimum 472 900 zł, na BMW X6 trzeba przygotować co najmniej 515 900 zł, Mercedesa GL 63 AMG można mieć od 629 000 zł, Mercedes G 63 AMG to wydatek rzędu 655 000 zł, zaś Mercedes M 65 AMG kosztuje minimum 526 300 zł. Do tych kwot warto doliczyć również bardzo drogie dodatki opcjonalne, które potrafią znacząco wywindować cenę końcową. Owszem mafiozów na takie ekskluzywne cacka stać, ale pojazdy te niekoniecznie będą dysponować tak brutalnymi cechami, jakie ma w sobie SRT z klasycznie bulgoczącym HEMI pod maską. Jeep Grand Cherokee SRT - dane techniczne SILNIK V8 HEMI Paliwo Benzyna Pojemność 6417 cm3 Moc maksymalna 344 kW/ 468 KM/ przy 6250 obr./min Maks mom. obrotowy 624 Nm/ 4100 obr./min Prędkość maksymalna 257 km/h Przyspieszenie 0-100km/h s Skrzynia biegów automatyczna/ 8 biegów Napęd 4x4 Zbiornik paliwa 93 l Katalogowe zużycie paliwa '/100 km(miasto/ trasa/ średnie) 20,7 l/ 10,1 l/ 14 l Długość 4859 mm Szerokość 1958 mm (bez lusterek) Wysokość 1756 mm Rozstaw osi 2915 mm Masa własna 2336 kg Pojemność bagażnika (przy pięciu fotelach)po złożeniu siedzeń 457 l/ 1554 l Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe Zawieszenie przód niezależne Zawieszenie tył wielowahaczowe Opony przód i tył 295/40 R20 Polub na Facebooku
19:55 Jeep Grand Cherokee to już nie spartańska terenówka. Komfortowe auto do zadań specjalnych w wersji SRT8 to prawdziwa fabryka adrenaliny Jeep Renegade | Pierwsza jazda | Zaskoczenie Patrząc na ogromne chrapy na masce SRT8 mam wrażenie, że stanąłem oko w oko z potężnym Głęboki, basowy pomruk silnika oznajmia, że nie ma z nim żartów. Cała okolica wyludniła się gdy tylko pierwszy ryk rozdarł okolicę. A może wszyscy pierzchli zawczasu? Zresztą nieważne, zaraz zniknę w paszczy potwora, który poniesie mnie daleko stąd. Gadzia charakterystyka Gdyby to był któryś z X-ów BMW z literką M, można by go opisać krótko: State of the Art. Ale to prosty Amerykanin z nierozsądnie wielkim, genetycznie zmodyfikowanym silnikiem, który nadmiar mocy oznajmia groźnym rykiem. Nie ma tu żadnych nowinek technicznych, drogich materiałów, czy kosmicznych wynalazków, a jedynie siła płynąca z mięśni. SRT8 to osiłek, czyli Muscle Car we współczesnym wydaniu SUV. Ma wszystko, co charakterystyczne dla umięśnionych aut. Silnik ma jedyny słuszny układ cylindrów: V8, pojemność jest abstrakcyjnie duża: 6,4 l., a mocy wystarczyłoby do napędu trzech Grandów: 477 KM. Jak na tradycyjne amerykańskie auto przystało cała moc idzie "z płuca", czyli nie ma tu żadnych turbosprężarek, kompresorów, czy innych wrogich prostocie rozwiązań. Jest za to odrobina tradycji w postaci hemisferycznych (półkulistych) komór spalania, po raz pierwszy zastosowanych przez Chryslera (obecny właściciel Jeepa) w 1951 roku. Dźwięk silnika Grand Cherokee SRT8 to poezja. Spodoba się każdemu, kto choć raz w życiu doznał gęsiej skórki słysząc amerykańskie V8 Z potrzeby ewolucji Czy genetyka ma coś wspólnego z motoryzacją? Okazuje się, że bardzo wiele. Tak jak miał sporo jednakowego DNA z którymś ze swoich roślinożernych kuzynów, tak SRT8 zalicza się do rodziny Grand Cherokee. Nikt z tym nie dyskutuje. Z tym, że różnice widać gołym okiem. Na masce znajdują się wielkie nozdrza łapczywie łapiące powietrze, duże 20-calowe koła nie tylko robią wrażenie, ale skrywają ogromne hamulce, które muszą poradzić sobie z zatrzymaniem niemal 3-tonowego cielska z prędkości 257 km/h. Jak na drapieżnika przystało, istotny jest czas ataku. Trzycyfrowa prędkość jest dopadana już po pięciu sekundach. Aby nadać SRT8 zwinności, podwozie obniżono o 2 cm. W paszczy ekstazy Dźwięk silnika Grand Cherokee SRT8 to poezja. Spodoba się każdemu, kto choć raz w życiu doznał gęsiej skórki słysząc amerykańskie V8. Za jego kierownicą doszedłem do wniosku, że dodawanie gazu to najprzyjemniejsza czynność na świecie. W zasadzie mógłbym cały czas naciskać naprzemiennie dwa wystające z podłogi pedały. I to wcale nie kręcąc silnik do granic możliwości, a gdzieś do okolic dwóch tysięcy obrotów. Wtedy najprzyjemniej brzmi. Hamować tylko po to, by za chwilę odpłynąć przy dźwiękach bulgoczącego HEMI. Silnik to nie jedyna rzecz na pokładzie Jeepa warta wzmianki. Specjaliści z SRT wyrzucili reduktor, wszak na tych kołach zjazd z utartych asfaltowych ścieżek i tak nie ma sensu. Jest za to napęd Quadra-Trac, który jest w stanie przekazać cały moment obrotowy na jedno tylne koło, oraz w adaptacyjne zawieszenie Selec-Trac dbające o nienaganną zwrotność. Ma aż 5 trybów, w tym dwa do szybszej jazdy. Sport przyda się, by wydobyć charakter na drodze, Track to ekstremalne ustawienia stworzone z myślą o jeździe po... torze. Klasyczne muscle cary z lat 60. mogły o takim "zawiasie" jedynie pomarzyć. Zastrzeżenia można mieć jedynie do pięciobiegowego automatu, którego praca jest jedynie zadowalająca. Zwłaszcza w trybie ręcznym reakcja na redukcję mogłaby być lepsza. Ale już niedługo w salonach będzie dostępna wersja po liftingu ze skrzynią o ośmiu przełożeniach. Pewnie powiecie, że w tym całym hipnotycznym otępieniu zapomniałem wspomnieć o tak istotnych rzeczach, jak ilość miejsca w środku, czy jakość użytych materiałów. W tym przypadku to tak naprawdę kompletnie nie ma znaczenia. Idąc do salonu po SRT8 nikt nie będzie wygłaszać sentencji typu "hmm, bagażnik mógłby być trochę większy", lub "czy oferujecie skórzaną tapicerkę lepszej jakości?". Chrysler z pomocą Fiata i tak już dużo zrobił w tym zakresie podnosząc jakość wykończenia swoich aut do standardów europejskich z lat 80. Bezsensowne jest też pytanie o zużycie paliwa, ale skoro już o tym wspomniałem... 20-25 l/100 km. Niezależnie od środowiska, w którym SRT8 akurat poluje. Ile kosztuje ta przyjemność? Jeep Grand Cherokee SRT8 kosztuje od 317 700 zł. Za konkurencję w postaci BMW X5, czy Mercedesa ML z silnikami o mocy ok. 400 KM trzeba zapłacić kilkadziesiąt tysięcy więcej i to przed doposażeniem. Topowe X5M kosztuje 487 900 zł, a ML 63 AMG 523 500 zł. Jeep Grand Cherokee V6 - test Summa Summarum Być może są szybsze SUV-y, być może są zwinniejsze, ale chyba żaden nie potrafi napompować tyle adrenaliny do krwi, co SRT8 czyni już jednym kopnięciem w pedał gazu. Ryk jego silnika jest jak spotkanie z W człowieku budzi się chęć życia i przeżywania go na wysokich obrotach. Tak, dźwięk silnika i odczucia jakie powoduje, to największa zaleta tego auta. Może i jedyna. Jest też oczywiście kilka powodów, by nie kupować Grand Cherokee SRT8. Ale jeśli kochasz amerykańską motoryzację, żaden z nich nie będzie miał znaczenia. Gaz Osiągi to nie wszystko. Silnik V8 HEMI dba o zmysły i nadaje temu autu sens. Hamulec Niska jakość użytych materiałów i wysokie zużycie paliwa - ale to naprawdę bez znaczenia. Jeep Grand Cherokee SRT8 | Kompendium >>> Jeep Grand Cherokee - lubiana terenówka z drugiej ręki <<<
jeep grand cherokee srt test